Bóle pleców i kręgosłupa
Pilates na kręgosłup w Tczewie
Plecy dają o sobie znać po ośmiu godzinach przy biurku, po dźwiganiu, po latach noszenia dzieci. Pilates nie zagłusza tego bólu — wzmacnia mięśnie, które mają trzymać kręgosłup, żeby przestał odrabiać za nie pracę.
Zadzwoń — 574 691 498Skąd to się bierze
Kręgosłup boli nie dlatego,
że jest słaby.
Boli, bo mięśnie głębokie — te, których nie widać w lustrze — przestały się włączać na czas. Ciało robi wtedy to, co potrafi: przerzuca obciążenie na struktury, które nie są do tego stworzone. Stąd napięcie, które wraca co kilka tygodni, mimo że nic konkretnego się nie stało.
Ciało uczy się, że tak właśnie ma wyglądać kręgosłup. Po latach trudno mu wytłumaczyć, że jest inaczej.
Poprzeczny brzucha, wielodzielny, dno miednicy. Nie da się ich napiąć siłą woli — trzeba je przypomnieć ciału.
Kiedy jedne mięśnie nie pracują, inne biorą ich robotę. Dlatego bolą plecy, a napięty jest kark.
Jak wyglądają zajęcia
Zaczynamy od oddechu,
nie od ćwiczeń.
Rozmowa
Pytam, gdzie boli, od kiedy, co nasila. Jeśli masz zalecenia od fizjoterapeuty — pracujemy w ich granicach.
Obserwacja
Patrzę, jak stoisz, siadasz i wstajesz. To mówi więcej niż opis bólu.
Praca u podstaw
Oddech, ustawienie miednicy, aktywacja centrum. Mało widowiskowe, za to fundament reszty.
Stopniowe obciążenie
Dokładam ruch dopiero wtedy, gdy poprzedni jest pewny. Bez pośpiechu i bez bohaterstwa.
Kiedy pilates nie wystarczy
Prowadzę zajęcia ruchowe — nie diagnozuję i nie leczę. Jeśli ból promieniuje do nogi, drętwieje Ci stopa albo ból wybudza Cię w nocy, najpierw idź do lekarza. Mata poczeka. Z gotową diagnozą i zaleceniami pracuje mi się bezpieczniej, a Tobie spokojniej.
· Najczęstsze pytania ·
Zanim zadzwonisz.
„Mam dyskopatię — czy mogę ćwiczyć?”
Bardzo często tak, ale nie rozstrzygam tego ja, tylko Twój lekarz albo fizjoterapeuta. Przynieś zalecenia, a ułożę pracę w ich granicach. Zajęcia indywidualne są wtedy zdecydowanie lepszym wyborem niż grupa.
„Po ilu sesjach poczuję różnicę?”
Ulgę po zajęciach czuje wiele osób od razu, ale to jeszcze nie zmiana — to rozluźnienie. Trwała różnica bierze się z regularności: przy dwóch sesjach tygodniowo zwykle mówimy o kilku tygodniach, nie dniach.
„Indywidualnie czy w grupie?”
Przy świeżym lub nawracającym bólu — indywidualnie. Widzę wtedy każde odchylenie i poprawiam je od razu. Gdy ciało złapie podstawy, można przejść do duo albo trio, zwykle taniej i wcale nie gorzej.
„Czy to zastąpi fizjoterapię?”
Nie. Fizjoterapia zajmuje się problemem, pilates tym, co dzieje się między wizytami i po ich zakończeniu. Te dwie rzeczy dobrze się uzupełniają — jedna drugiej nie wyklucza.